%
Zbocza gr roj si od drwali,
Wszystko pada pod toporem -
Ale nad strumieniem
Pon szkaratne kwiaty.
%
Po szerokich wodach d moja samotnie pynie
Z prdem: pytko - gboko - nisko.
Wzruszony, wznosz flet do ksiyca,
Przeszywam jesienne niebo.
%
Czy naprawd trzeba si martwi
O satori?
Ktrkolwiek drog wybior,
Zawsze dotr do domu.
%
Wiosuj zamglon cienin midzy Go i Etsu,
Z obu stron wal si sine szczyty,
d pynie dalej - lecz jak porwna
te fale z sercem czowieka?
%
Kto wstaje, wstaje sam z siebie,
Kto upada, upada sam z siebie.
Jesienna rosa, wiosenny wietrzyk
Nic tu nie maj do rzeczy.
%
Wielki zatruty bben
Wstrzsa niebem i ziemi.
Odwr si, spjrz -
Martwe ciaa na mile wok.
%
Podnosz rce, zdobywam Gwiazd Poudnia,
Potem wspieram si na Gwiedzie Polarnej.
Przekrocz granic nieba, popatrz -
Czy kto moe rwna si ze mn?
%
Odchodz - dokd? Zostaj - gdzie?
Co wybra? Stoj z boku.
Do kogo zwrci si z poegnalnym sowem?
Biaa, bezkresna galaktyka. Sierp ksiyca.
%
Dziewidziesit dziewi lat, szron na skroniach,
Broda, wskie ramiona, futr na grzbiecie.
Wszystkie doczesne wizy zerwane.
miej si, pokazuj na chye oboki.
Brylantowy zajc owietla wszystko.
%
Kto powiedzia, e morze jest wklse
A gry wypuke?
Przecie je ykam w caoci -
Bezkostne niebo!
%
Przez pidziesit cztery lata
Obwieszaem niebo gwiazdami.
Teraz przenikam je jednym susem -
Taki trzask!
%
Przychodzc, nie wchodz bram,
Odchodzc, nie wychodz drzwiami.
Wanie to ciao
jest ldem niezmconego wiata.
%
Myli nie dotkniesz
Ani nie ujrzysz -
Szron, rosa.
%
Wsparty na
Dobrej i zej trzcinie
Smakuje chd wieczoru.
%
Samotny w twierdzy gr
Drzemi przy oknie.
To nie zwyka rozmowa odsania Prawd:
Ten zapach liwek z ogrodu!
%
Malowany wiatem ksiyca
Kwitncy krzak - sza, w ssiednim pokoju
Chrapi prostytutki.
%
Wrblu, oszczd
Gza
Igrajcego wrd kwiatw.
%
Jaka cisza -
Terkotanie konika polnego
widruje ska.
%
Fioki -
Jake cenne
Na grskiej ciece.
%
Koniec podry -
Cigle yj tu - tu,
Tego jesiennego wieczora.
%
Byskawica -
Krzyk czapli
Dgn ciemno
%
Letnie trawy,
Wszystko co zostaje
Z marze onierzy.
%
Wargi zbyt zzibnite
eby papla -
Wiatr jesienny.
%
Krople rosy -
Czym lepiej obmy
Py wiata.
%
Pchy, wszy,
Mj ko szczajcy
Obok mojej poduszki
%
Samotno -
wierszczyk w klatce
Na cianie.
%
Chorujc w podry -
Nad suchym wrzosowiskiem
Wdruj sny.
%
Kwitnce irysy
U moich stp -
Sanday sznurowane na niebiesko.
%
Ta jesie -
Stare s
Nawet ptaki i chmury.
%
Sklep rybny -
Zimne wargi
Solonego leszcza.
%
Melon
W rannej rosie
wieo obocony.
%
Gorycz jest we mnie
Zbli wic samotno serca
piewna kukuko
%
Stan na chwil
Wtulony za wodospadem
Pocztek lata
%
Kukuka kuka
Dla mnie, dla gry,
Na zmian.
%
Roi si od much -
Czego one chc
Od tych pomarszczonych rk?
%
Nigdy nie zapominaj:
Chodzimy nad piekem
Ogldajc kwiaty.
%
Cicho, cykady!
Pan z Wsami jest tutaj,
We wasnej osobie.
%
Przeywszy
Ich wszystkich, wszystkich.
Jak zimno.
%
Coraz to bliej
Raju -
Jak zimno.
%
Taki samotny
Czyby wrd wrbli nawet
Byy sieroty
%
tpy gwatowny
bl w piersi zabiera
moje oddechy
%
kuty masztami
dzie Krwawicy fioletem
skary si wodzie
%
chmury nade mn
biae pachn ulew
dzi bdzie pada
%
przytulona do szyby
sucham piosenki
chodnego deszczu
%
wiato w kuchni
kanapka w plecaku
mama mnie kocha
%
twarz w lustrze
rj motyli w gowie
na dworze pada
%
otwarte okno
kropla po kropli wpada
do rodka niebo
%
granat wieczoru
otula aksamitem
chodno gwiazdy dr
%
siedem pestek i
skrka - tyle zostao
z mandarynki
%
mina zima
znowu si spotykamy!
-wrciy szpaki
%
na nic sztylety
pomaraczowy wielbd
zdobywa gniazdo!
%
dziewcz syci si
wiatr sodycz pyli, wszak
chuj dynda w bzach
%
By pozna wini
uyj caego serca
i wasnego nosa
%
Wstyd -
W tej sukni
aden cieg nie jest mj.
%
W mojej chacie nie ma wiosny
Nie ma nic,
Jest wszystko. 
%
Dziewanna
I nic naokoo niej
Prcz powietrza.
%
Prbujc go zapomnie
Sztyletuj
Kartofle.
%
Pada nieg
Na pusty parking,
Noc wigilijna
%
Na mj powrt
Przyniosa niebieskie liwki
Na biaym talerzu.
%
Cho mrz ju zela
ja nadal siedz w barze
cigle samotny.
%
hcc uciec od wiata, zostaem kapanem,
Mj mistrz nakaza mi zupeny spokj.
Trzydzieci lat z uczniami na tej grze,
Moja regua niezmieniona: tylko
Najroztropniejsze dawkowanie, wszystkiego.
Rozumiecie? Nim zamkn oczy, suchajcie uwanie.
%
Pierwszy nieg -
Gowa lekka,
Myj sobie twarz.
%
wiat rozpaczy i blu.
Kwiaty kwitn
Nawet wtedy.
%
Melon -
Jak dobrze
Dba o siebie.
%
Podnosz bambusow aluzj
I wygldam na wiat - jaka zmiana!
Niech kto spyta, co takiego ujrzaem,
A rbn go trzepaczk po gbie.

Wszystko jest harmoni, a jednak kada rzecz jest sama dla siebie.
Raz potwierdzone mistrzostwo zawsze pozostaje mistrzostwem.
Dugo wahaem si na Poredniej Drodze,
Dzi nawet ld strzela pomieniem.
%
Pierwszy wietlik.
Nie odlatuj,
To Issa.
%
Jednym ciosem rozwaliem jaskini demona,
Zmiadyem wciek, elazn twarz Nady.
Moje uszy nie sysz, usta zaniemwiy -
Dotknij tego, wszdzie spadaj gwiazdy.
%
Nauczy mnie tego Mistrz Oryu:
Umys moe sprowadzi chorob.
Rozbiem harf, wyrzuciem tykw i torb,
Przestaem szuka zota w amalgamatach.
%
W oczach umiera wiato, such
Sabnie. Po powrocie do rda
Nie bdzie miao znaczenia:
Dzi, jutro.
%
Dcy do satori przyprawiaj mnie o mdoci!
Ci, ktrzy je osignli, dali si oszuka.
Stary wider na Grze Spa - miechu wart.
Koo mej gowy przelatuje pknita chochola.
 
Szukajc Prawdy, przepynem morze.
Puapk Wiedzy trzeba lekceway.
Tu i tam - zdarem stosy sandaw.
Teraz - ksiycowa woda w czystej otchani.
 
Jak opowiedzie to , co ujrzaem?
Upa, stan - to jasne od razu.
W kapturze zsunitym na ty gowy
Wydeptuj star ciek. I now.
 
Chwytam, wrzeszcz jak drobny kupczyk,
Mwi tak, nie: lotne piaski.
Nie dowodzi, wyjania. Ucichn.
O, teraz, syszycie? Fletnik wraca do domu.
%
Samotny w twierdzy gr
Drzemi przy oknie.
To nie zwyka rozmowa odsania Prawd:
Ten zapach liwek z ogrodu!
%
Na caej ziemi i w niebie
Nie ma do miejsca na kij -
Boga Pustka. Witaj, trzystopowy
Mieczu Gen, byskawico tnca wiatr.
%
wykuwa obraz
oczy dewelopera
pakiet doda dzi!
%
Jake godny podziwu
Ten, co nie myli: "ycie umyka",
Gdy widzi byskawic!
%
Duga noc;
Szmer wody
Mwi, co myl.
%
Gwiazdy w stawie;
Znw zimowa mawka
Marszczy wod
%
Marznca mawka;
Bezdenna, nieskoczona
Samotno.
%
Chruciana brama,
Ktrej zasuw
Ten oto limak.
%
Wieczorna mga;
Gdy tak pomyle o tym, co byo,
Ale to daleko!
%
Licie opadaj,
Kad si jedne na drugich;
Deszcz smaga deszcz.
%
edytor suszy
znw leniw oczn to
bursztynowa noc
%
Wiatr cichnie, nieruchomiej kwiaty;
Krzyk ptaka, grska cisza si pogbia.
%
Stuczone lustro ju nie bdzie odbija;
Opademu kwiatu trudno bdzie powrci na ga.
%
Opady kwiat
Powraca na ga?
To by motyl.
%
